Kryzys w branży motoryzacyjnej

Kilka lat temu mieliśmy do czynienia z prawdziwym globalnym kryzysem finansowym. Mówimy tu o kryzysie globalnym, ponieważ miał on wpływ na gospodarkę większości państw świata i na szereg firm również w ujęciu globalnym. Tak czy inaczej mimo jak już to było zaznaczone kryzys miał miejsce kilka lat temu to i tak do tej pory odczuwamy jego skutki. Najprawdopodobniej będziemy je odczuwać jeszcze przez wiele lat. Mimo iż kryzys zaczął się w branży finansowej i na początku uderzył między innymi w największe banki to nie trzeba było długo czekać by przeniósł się na przemysł. Jedną z gałęzi przemysłu, które najbardziej odczuły takowy kryzys stała się branża motoryzacyjna. Na całym świecie największe nawet koncerny motoryzacyjne miały ogromne kłopoty. Zamykane były firmy, a tysiące ludzi straciło pracę. Najgorzej sytuacja wyglądała w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Ogólnie rzecz biorąc tam dało się odczuć największe skutki kryzysu. Poza tym kryzys dotkną w największym stopniu kraje europejskie, z których kilka stanęło i wciąż stoi na skraju bankructwa. Wróćmy jednak do przemysłu motoryzacyjnego. Właśnie w USA mięliśmy do czynienia z największymi skutkami kryzysu w tej branży. Gdyby nie pomoc rządowa wielkie koncerny samochodowe z pewnością by upadły. Jednak udało się poniekąd uchronić je przed tak strasznym losem. Tym niemniej dla wielu ludzi skończyło się to źle. Po prostu stracili pracę, a co za tym idzie źródło dochodów. Najlepszym przykładem tego może być amerykańskie miasto Detroit, które w dużej mierze opiera swoją gospodarkę na przemyśle motoryzacyjnym.